KOMISJA POLSKIEJ LIGI
BILARDOWEJ
I PUCHARU POLSKI |
PRZEWODNICZĄCY
Janusz Stawarz
CZŁONKOWIE
Grzegorz Kędzierski
Marcin Kostera
KONTAKT
35-216 Rzeszów,
ul. Podchorążych 2/24
tel./fax +48 17/ 862 62 02
GSM +48 602/ 399 546
Wszystkie opłaty należy
wpłacać na konto PZBil
Bank Zachodni S.A. I/O Kielce
11201245-85241-132-3000 |
Dawno temu, kiedy
znudzonym mieszkańcom pałaców i dworów przestały
wystarczać bale, polowania czy też turnieje rycerzy, zaczęto
poszukiwania nowych możliwości rozrywki. W XIII wieku zaczęła
być coraz bardziej popularną zabawa, w której przy pomocy
kija z zakrzywionym końcem uczestnicy wbijali kule pomiędzy
ustawione odpowiednio słupki. Ponieważ gra rozgrywana była
w ogrodach nie było możliwości kontynuowania jej przy
niesprzyjającej aurze. Gracze zostali zmuszeni do
przeniesienia się pod dachy dworów i pałaców, co też
szybko odbiło się na wystroju wnętrz. Porozbijane tynki,
wazy, komody nie wprowadzały właścicieli obiektów w dobry
nastrój. W połowie
XV wieku Król Ludwik XI zlecił swemu nadwornemu stolarzowi
zaradzenie temu problemowi. Henry de Vigne w zaprojektował i
wykonał dla króla stół, którego blat otoczył bandami.
Bandy to dopiero początek przemian, które miały nastąpić.
Zakrzywiony kij został zastąpiony prostym, gdyż takim łatwiej
było uderzać kule. Blat stołu okryto zaś materiałem, który
sprawił, że wykonane z drewna lub kości słoniowej kulki
toczyły się po nim ciszej. Bilard z roku na rok zdobywał
coraz większą rzeszę zwolenników, a umiejętność gry była
- można by powiedzieć - pewnego rodzaju formą nobilitacji.
Pierwszą licencję sali bilardowej otrzymał w 1475 roku
arystokrata Jacgues Tournebride. Fascynatami tej gry stali się
również kardynał Richelieu, czy też król Francji Ludwik
XIV, który - jak podają źródła - w wieku 14 lat wspaniale
grał w bilard, jednak gra kolidowała mu z nauką i miał
przez to problemy z czytaniem.
W tym samym okresie bilard rozwijał się również poza
Francją. Stoły pojawiały się w szybkim tempie w Wielkiej
Brytanii, Hiszpanii, Niderlandach, a nawet w Chinach. Za czasów
Piotra I w Rosji stworzono własną odmianę gry na
"zielonym stole".
Największą karierę jednak zrobił bilard w Ameryce,
przywieziony tam kilka stuleci później przez Anglików. Bilard
wciąga... i to nawet bardzo. Znany jest przypadek, gdy
osadzony w więzieniu kapitan armii napoleońskiej Mingaud
(wynalazca skórzanej końcówki, która była naklejana na
koniec kija),
otrzymawszy za dobre sprawowanie możliwość gry w bilard,
tak zapamiętale toczył pojedynek ze swoim przeciwnikiem, że
aby dokończyć grę poprosił o przedłużenie kary o 8 dni. Pierwsza
publikacja traktująca o bilardzie została wydana w 1674 roku
w Londynie. Jej autorem był Charles Cotton, a nosiła tytuł
"Gracz doskonały".
Umiejętność gry w bilard należała do dobrego tonu również
w Polsce. Młodzi kadeci z Korpusu St.A. Poniatowskiego uczęszczali
na zajęcia gry w bilard. Nie wiemy jednak jak z tą wspaniałą
grą radził sobie absolwent tejże szkoły - Tadeusz Kościuszko.
Wielu współczesnym Polakom bilard niestety nie kojarzy się z grą wyższych sfer. Fala
amerykańskich filmów przemocy wkomponowała stół bilardowy w grono rekwizytów walki.
Obraz ten poważnie utrudnia rozwój tej gry. Pamiętajmy jednak, że prawdziwy bilard, to
zajęcie dla dżentelmenów i dam narzucający grającym kulturę zachowania i stroju.
Encyklopedia mówi, że "Bilard - to gra polegająca na odpowiednim uderzeniu kul
(bil) specjalnymi kijami na stole pokrytym suknem i okolonym tzw. bandą. Do definicji
tej należy dodać, ze dzisiaj to także dyscyplina sportu, która w najbliższym czasie
(zgodnie z decyzją Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego) będzie rozgrywana na
olimpiadzie.
Co niesie ze sobą gra na zielonym suknie?
Z pewnością uczy precyzji i koncentracji. Pobudza wyobraźnię i zmusza do
przewidywania. Chcąc nie chcąc przypomina prawa fizyki i geometrii. Rygorystyczny
regulamin sportowy narzuca konieczność etycznego postępowania, a sportowe
współzawodnictwo uczy pracowitości i aktywności. Bilard ma jeszcze jedną ważną
cechę. Ze względu na swój charakter jest sportem rodzinnym. Mogą w nim uczestniczyć
zarówno młodzi jak i starsi, zdrowi razem z tymi, którym w życiu nie dane było
posiąść pełnej sprawności fizycznej. A co najważniejsze wszyscy mają równe szanse.
Światowe doświadczenia pokazały, że bilard jest dobrym narzędziem w rehabilitacji
osób niepełnosprawnych, a także płaszczyzną integracji środowiskowej.
W 1997 r. Polski Związek Bilardowy dzięki poparciu Urzędu Kultury
Fizycznej
i Turystyki uruchomił ponad 40 sekcji bilardowych w Uczniowskich Klubach Sportowych.
Treningi rozpoczęła duża grupa młodych ludzi. Już wkrótce oni będą budowali
pozycję i tworzyli sukcesy polskiego sportu bilardowego. |