18-19.01.03 -
Częstochowa - Blisko osiemdziesięciu zawodników z całej Polski przybyło do Częstochowy na kolejny turniej Grand Prix Polski w Pool Bilard.
Oprócz tak doświadczonych zawodników jak: Babica, Ewald, Roter czy Kapłan do klubu PORTER przybyło wielu bilardzistów, dla których był to pierwszy start w tak dużej imprezie sportowej. Już na samym początki mieliśmy wielkie emocje. Do próby wygrania jackpointa przystąpił Adam Ewald. Niestety po rozbiciu żadna z bil nie wpadła do łuzy i pula 2.300 zł przeszła na następne zawody.
Po blisko 20 godzinach gier rozegrano mecze ćwierćfinałowe, które zakończyły się następującymi wynikami:
| Adam Ewald - Karol Skowerski |
6-3 |
| Paweł Rogalski - Patryk Bryll |
6-2 |
| Mateusz Śniegocki - Robert Zachar |
5-6 |
| Łukasz Bartkowski - Tomasz Kapłan |
6-4 |
Pierwszy półfinał Ewald-Rogalski był bardzo wyrównany. Błędami były tylko złe rozbicia po których przeciwnik kończył partię. Przy stanie 4-4 tą złą passę przełamał jednak Adam kończąc dwie kolejne partie i zapewniając sobie awans do finału. Drugi półfinał Zachar-Bartkowski wyglądał zupełnie inaczej. Do stanu 4-0 tylko Łukasz grał bezbłędnie. Wtedy jednak drugi oddech złapał Robert i
przystąpił do ostrego pościgu, by ostatecznie zwyciężyć 6-4 i awansować do finału. Najważniejszy mecz zawodów obserwowany przed bardzo licznie zgromadzona widownie miał być małym rewanżem Adama za jego porażki sprzed dwóch lat w mistrzostwach Polski. Trzeba przyznać, że założenie zostało zrealizowane. Ewald zwyciężył 6-4 i cieszył
się z drugiego z rzędu zwycięstwa w turnieju Pol-Tour. Warte dodania jest, że Adam w ostatnich pięciu zawodach w których uczestniczył ( 2 x Pol-Tour, 3 x Mistrzostwa Polski ) aż czterokrotnie wyjeżdżaj z nich jako zwycięzca. Oczywiście sukces ten wzmocnił go na prowadzeniu w rankingu Polski. Kto wie może niedługo przekroczy barierę 200
pkt.
Ogromne podziękowania i słowa pochwały
należą się szefowi klubu p. Mariuszowi Chmielarzowi, który
przygotował wspaniałą imprezę. Każdy mógł śledzić na
bieżąco wyniki na stronie internetowej, a po zakończonych
grach bardzo duża grupa graczy wspaniale i kulturalnie bawiła
się na dyskotece, na którą zaprosił oczywiście szef
lokalu.
Przygotował
One
[źródło bilard-sport]
|